Jak przygotowałam uczniów do matury w 20 dni
- Agata Wilkowska

- 5 mar 2022
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 10 kwi

Na początku chcę zaznaczyć, że ten wpis będzie dość kontrowersyjny, szczególnie z perspektywy nauczycieli. I niech tytuł nie zasugeruje Wam, że tyle wystarczy KAŻDEMU, aby przygotować się do egzaminu dojrzałości. Na wiedzę i umiejętności maturzysty składa się praca przez wiele lat, bo nie są to tylko lata nauki w szkole średniej - podstawy budujemy przecież już na samym początku nauki, jako kilkulatkowie. Mam jednak świadomość, że wielu uczniów nawet w ostatniej klasie szkoły średniej ma bardzo niski poziom języka. Bądźmy szczerzy - uczymy się zazwyczaj wtedy kiedy mamy konkretną potrzebę (np. egzamin do zdania). Jednak z pewnymi podstawami (nawet skąpymi) oraz odpowiednim wysiłkiem można przygotować do matury się w niecały miesiąc.
Tytuł tego wpisu może jest nieco clikc-baitowy, jednak to właśnie udało się nam (mnie i maturzystom) osiągnąć. W wakacje 2020 r. zgłosiły się do mnie 2 osoby, które nie zdały matury z języka angielskiego. Ich wyniki były bardzo niskie (6 i 8%). A do poprawki mieliśmy niecałe 20 dni. Rok był szalony i nieprzewidywalny - tak samo terminy egzaminów. Widziałam jednak determinację obojga kursantów i mimo, że nie wiedziałam jakie rezultaty przyniesie nasza wspólna nauka, zgodziłam się na to wyzwanie.
Przejdźmy do meritum - jak w 20 dni nadrobić zaległości z kilku lat, jak przerobić cały materiał szkoły średniej i przy tym nie przepalić sobie neuronów? :) Ja nie zdecydowałam się na żaden podręcznik czy repetytorium, nie uczyłam gramatyki i słownictwa w znanej ze szkoły formie podziału na tematy. Nie było na to czasu. Zamiast tego, wzięliśmy się od razu za arkusze.
Na początku było ciężko - nieznajomość słownictwa, brak umiejętności budowania zdań i duże braki w gramatyce. Jednak po kilku spotkaniach i wałkowaniu non stop słów i zwrotów, które pojawiały się w materiałach, zaczęliśmy wychodzić na prostą. Uczniowie zorientowali się, że pewien zestaw wyrazów i zagadnień gramatycznych pojawia się w każdym arkuszu. (Używaliśmy tych ogólnie dostępnych na stronie CKE). Na tym etapie ważną czynnością jest układanie zadań z wykorzystaniem dokładnie tego języka, jaki pojawił się na ostatnich spotkaniach - korzystałam więc z ograniczonego zakresu słownictwa, jednak wykorzystywałam wiele różnych struktur, zmieniałam kontekst. Po kilku spotkaniach wyćwiczyliśmy techniki rozumienia tekstu pisanego i usprawniliśmy pisanie - tego najbardziej obawiali się moi uczniowie. Z braku wiary we własne siły nawet nie podeszli do tego zadania za pierwszym razem.
Główna zasada przygotowania do egzaminu gdy masz już niewiele czasu to praca z gotowymi zadaniami i uczenie się tego, co faktycznie występuje w arkuszach. Analizuj zadania (ich typy i przykłady dostępne są w Informatorze Maturalnym CKE) i ćwicz te rzeczy, które 'przewijają się' w nich. Zamiast iść od podstaw w górę, zaczęliśmy od finalnego efektu i rozbijaliśmy go na mniejsze elementy.
Jeśli uważasz, że Twój poziom języka jest beznadziejny i nie masz szans na zdanie matury, pamiętaj, że angielski i tak otacza nas zewsząd i codziennie, nawet nieświadomie, się z nim stykasz. Jak wspomniałam wyżej, poświęcając dużo uwagi i zaangażowania wiele osób będzie w stanie nawet w krótkim czasie dojść do poziomu zdawalności lub wypracować sobie dość wysoki wynik. Dużo - czyli ile? Z moimi kursantami spotykałam się 2-3 razy w tygodniu (indywidualnie). Pomiędzy spotkaniami pracowali z materiałem, który im zadałam. Było to ok 2-3 strony zadań. To bardzo ogólne liczby, jednak porcjowanie nauki jest kluczem do niewypalenia się. Należy poświęcać ok. 1 godziny codziennie zamiast np. dwóch kilkugodzinnych sesji tygodniowo.
Jeśli zamierzasz niebawem zdawać ważny egzamin, np. maturę z języka obcego - życzę Ci wiele samokontroli i motywacji. Regularna praca nie tylko z gotowymi arkuszami, ale też tekstami i nagraniami z Twojego zakresu zainteresowań, wertowanie zadań i częste powtarzanie zagadnień, które są dla Ciebie nowe na pewno pomoże zdać Ci egzamin. Mateusz i Angelika, którzy postawili mnie przed tym wyzwaniem uzyskali 40 i 36 % z poprawki, co w ich przypadku było bardzo zadowalającym wynikiem :)
[2026 update:] Od roku 2020 miałam więcej takich ekspresowych przygód z maturzystami i, co ogromnie mnie cieszy, każda z nich zakończyła się sukcesem! To potwierdza, że wypracowany przez nas system (poza mną maturzystów szkolą także pozostali lektorzy) jest bardzo skuteczny.
Jeśli szukasz wsparcia, zapisz się na próbne zajęcia ekspresowego kursu maturalnego - MATURA LAST CALL. Przez te ostatnie tygodnie przypomnimy wszystkie zagadnienia wymagane na egzaminie maturalnym i przerobimy dziesiątki zadań stworzonych przeze mnie na wzór tych z arkuszy maturalnych. Na kursie zdradzimy Ci też wiele wskazówek jak poradzić sobie z każdym typem zadania. Po odbytej lekcji próbnej (której cena jest najniższa w historii - bo aż 40% tańsza od regularnych zajęć - to jeszcze nigdy się u nas nie zdarzyło!), możesz zdecydować czy pracujesz z nami na tej ostatniej prostej.




Komentarze